środa, 3 września 2014

Szalunek na balkon pod wylewkę

  Zanim jeszcze Grześ wrócił z pracy wymierzyłam nasze balkony i nacięłam deski. Połączyłam je i przygotowałam do szalunku. Potem wraz z Lubym zamontowaliśmy deski i szalunek gotowy (dzięki Dominik za podpowiedź, że istnieją gwoździe do betonu...specjalne, hartowane...bez nich byłoby ciężko. Człowiek uczy się całe życie:) ).

A poniżej...
1.taczki dołączają do wózeczka - także pełne dyń ozdobnych
2. Specjalna dynia dla mojego Grzesia ;)
3. Pierwsze zioła na ziołowej rabacie - tymianek i oregano
4. Moja pierwsza wyhodowana cebulka
5. Słoiki z cukinią na słodko. Przepis wzięłam stąd :)
6. Kratownica pod pnącze - będzie na winorośl
I tyle na dzisiaj:) Idę na przytulaski do Mężusia. Miłego wieczorku


2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. :) Pan Stefan, drewniany ludzik, którego zbudowałam dzierży w łapkach napis "ciesz się małymi rzeczami" I ja staram się postępować zgodnie z powyższą maksymą. Czasem jest trudno, ale niekiedy się udaje!

      Usuń