Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łazienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łazienka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 marca 2015

Przeszczęśliwa....meble! :)

   Witajcie kochani...Pomimo ogromnego bólu całego ciała po wyrwaniu zęba mądrości jestem pełna radości, bo wreszcie mam swoje zamówione meble...Trochę bałam się jak ta moja wymyślona kolorystyka wyjdzie, jak ta moja wymyślona aranżacja mebli będzie w ogóle wyglądać...ale ja zawsze mam chwilę zwątpienia, kiedykolwiek dokonuję wyboru, z którym potem trzeba będzie długo żyć. Jednak wyszło świetnie, Mężusiowi się podoba, to jest najważniejsze. Nie mam jeszcze zdjęcia wiatrołapu, zapomniałam, ale to już jutro, ze zdjęciem kuchni jak przyjdzie.
   No więc zaczynamy:)
Pokój północny, gdzie obecnie śpimy dopóki nie przyjdzie nam łóżeczko w dębie sonoma
 Dalej ten samo pokój...Wstawiliśmy też biureczko i zakupiliśmy fotel obrotowy.
A to nasza docelowa sypialnia, nasz niebieski raj:) Tutaj mebelki w dębie canyon, mój kolejny eksperyment. Tutaj również połączyłam go z kolorkiem cappucino.
W pokoju mamy dwie szafy, jednak przesuwna, druga otwierana normalnie. Dłuuga komoda z szufladami oraz półkami. Jedna szafa z lustrem.
I tak, kochając kominki, zabraliśmy nasz stary, elektryczny kominek z poprzedniego domku. Można się szybko ogrzać w razie potrzeby, jeśli już ciepełko mojego Mężusia nie wystarczy:)  A w lustrze odbija się okno.
 I nasza górna łazienka:) Meble wyszły tak, jak je sobie wymarzyłam. Idealnie wkomponowały się do wnętrza. Mieliśmy jedynie problem z umywalką, jedną część trzeba było wymienić, ponieważ woda lała się pod blat.

 Misio z odzysku również wreszcie znalazł swoje miejsce:) Będzie się teraz kąpać z nami i kaczuchą.
 Nie mogłam, po prostu nie mogłam się oprzeć i kupiłam ten kosz na bieliznę:) Jest uroczy.
 Cudowny widok z okna...słońce oświetlające piękne brzozy, na tle ciemnego, burzowego nieba. Kocham takie zjawiska.

Miłego dnia kochani, życzę Wam przeżywania takiej radości, jaką sama pomimo bólu przeżywam...Mieć wspaniałego Męża, wymarzony domek, kochającą Rodzinę i jeszcze być otoczonym tak cudowną naturą to prawdziwe błogosławieństwo z Niebios. Dziękuję Ci Panie Boże.

wtorek, 10 lutego 2015

Aktualności:) Ledy na schodach, mebelki w łazience

    Dobry wieczór kochani. Wiem, trochę mnie tu nie było, ale też i nie było za bardzo o czym pisać, bo nasz Wujek zrobił sobie tygodniową przerwę - będzie jutro.
   Co do drzwi - wszystkie wprawione oprócz trzech... w pokoju północnym, gdzie zamówiono ościeżnicę stałą mamy problem z zawiasami, trzeba będzie podkuć ścianę, bo inaczej drzwi otwierać się będą tylko 45 stopni... Poza tym Pan Ryszard chce uratować sytuację i wykonać opaskę zbliżoną wyglądem do opasek drzwi regulowanych, aby te jedne drzwi z ościeżnicą stałą aż tak się nie wyróżniały od reszty. Zobaczymy co z tego wyjdzie. 
  Drzwi w łazience górnej również czekają na podkucie, delikatne. A do kotłowni nie są zamontowane, bo Wujek nie położył jeszcze płytek akurat w tamtym miejscu. Więc czekamy, aż te drobne problemy się rozwiążą.
      Mój kochany Mąż w sobotę poskręcał wszystkie mebelki do łazienki dolnej. Zamówiliśmy jedne z tańszych zestawów i według mnie są wystarczające. Teraz tylko trzeba przytwierdzić je do ściany, zamontować baterię z syfonem i można ich używać. Ale jeszcze Wujek musi położyć silikon w łazience i zamontować kibelek.

      Mój Luby zamontował również wszystkie lampki schodowe led, które ostatnio kupiłam. Poszło Mu szybciutko, a światła wyglądają rewelacyjnie, chociaż jeszcze nie mamy gotowych schodów.

    Przyszło 7 karniszy, które zamówiłam hurtowo na Allegro. Zapłaciłam niecałe 400 zł za kompletne karnisze - podwójne rury, zaślepki, uchwyty oraz żabki. Wielka oszczędność.
    Natomiast w sobotę, za namową Teściowej udało mi się taniutko zakupić piękne zestawy 4ech zasłon oraz jedną firankę. Używane, ale w doskonałym stanie. Za wszystko zapłaciłam 300 zł, aż niewiarygodne - czyste, piękne i uszyte! Uwielbiam takie okazje. 
    Powoli przenoszę różne rzeczy do dwóch pokoi, układam w kąciku. Stwierdziłam, że już powoli trzeba zacząć się przeprowadzać, zamiast na koniec robić po tysiąc kursów między dwoma domami.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Drzwi Radaway, kolejne kolorki w pokojach

     Tak na szybciutko, ponieważ jest już 22:40 i naprawdę padam... 
    Drzwi do łazienki dolnej zamontowane! Są cudowne, otwierane do środka, bardzo wygodne. W środku mnóstwo miejsca... no i wypróbowałam ławeczkę:) Bateria również zamontowana.
     Podłoga w kuchni zafugowana.

     Poniżej pokój dolny, który został nam do wymalowania... Dziś udało się go skończyć. Wybraliśmy Zieloną Wyspę  Duluxa i Zimę Wietrzną Nobilesa.
 No i mała zmiana:) Natchniona pomysłem będąc w sklepie budowlanych chwyciłam farbę Nobiles Orzechowa Jesień i machnęłam jeszcze na szybko dwie ścianki w pokoju z Garścią Muszelek Duluxa:) Z efektu jestem zadowolona, zrobiło się przytulniej.
   Ahhhh i mamy już narożnik! Śliczny, mięciuchny i beżowy:) W sam raz mieścić się będzie w salonie. Na razie nie mam zdjęć...

niedziela, 18 stycznia 2015

Pokoje pomalowane, łazienki na finiszu, kuchnia w trakcie fugowania, lampy na piętrze założone

  Dobrze kochani, obiecałam, to słowa trzeba dotrzymać:) Dużo czasu zeszło mi na robienie zdjęć, ponieważ niewyraźne poranne światło niezbyt mi sprzyjało. Ale mam nadzieję, że coś mniej więcej na zdjęciach zobaczycie. Jest tego sporo...
   Na pierwszy rzut coś, co już wcześniej troszkę widzieliście... Kuchnia - płytki są już wszędzie położone, jedynie pewnie kamień będzie położony po mebelkach, zobaczymy. Teraz tylko trzeba zafugować, kupiłam specjalną fugę epoksydową Mapei. A to co widzicie na podłodze, to karton z drzwiami wnękowymi Radaway Carena do dolnej łazienki.

 Płytki kuchenne ścienne przy okapie.... i pod ladą również pojechaliśmy paskiem płytek, dla lepszego utrzymania czystości.
 Poniżej dolna łazienka - płytki położone, odpływ liniowy zamontowany, spadek zrobiony, płytki zafugowane, grzejniczek założony. Teraz tylko drobne dopieszczenie - zamontowanie kibelka, drzwi, baterii, dołożenie mozaiki której brakło oraz kupno mebelków... I tak, mam podłogówkę pomimo tego wspaniałego dużego grzejniczka, bo pewnie za chwilkę znów będzie takie pytanie:)

 Tutaj możecie dostrzec wygodną ławeczkę, zrobioną solidnie przez Wujka. Było to jego pomysłem, który bardzo mi się spodobał. Ponieważ mamy spory prysznic, więc jest na nią wystarczająco dużo miejsca.
Brakujące płytki wreszcie dotarły, więc górna łazienka jest już kompletna. Teraz tylko wyczyszczenie płytek i zasilikonowanie szczelin, powieszenie lampy nad lustrem oraz zamówinie mebelków na wymiar. Dla przypomnienia taki był projekt:
A jest tak:

 Grzejniczek zawieszony, trzeba jeszcze obciąć piankę przy kibelku, a na sam koniec zamontować deskę. Łazienka jest naprawdę ogromna, można się po niej gonić. Jak to określił nasz majster - pokój łazienkowy:)
  Dla przypomnienia projekt:
A jest tak:)
Projekt:
Realizacja:
Jak widzicie nie warto czasem kurczowo trzymać się projektu. My zmieniliśmy w nim praktycznie wszystko oprócz podłogi:) Ale to duża zasługa Wujka Janusza, który nieco nami pokierował, doradził, zaproponował inne rozwiązania. Dziękujemy!!!
   Zaraz...jak sobie pomyślę o podłodze, to ją także zmieniłam - uparłam się, aby płytki szły na 1/3, a nie równolegle, jak w projekcie:)

A teraz parę nowych rzeczy...Zawiesiliśmy żyrandol na klatce schodowej:) Wygląda majestatycznie, Grześ powiedział, że jak w kościele, więc jak za rok ksiądz przyjdzie do nas po kolędzie, do nie będzie chciał wyjść:) Na ścianie z oknem planujemy położyć jeszcze biały kamień dekoracyjny w formie niby to cegły...
   Żyrandol kupiłam okazyjnie na aukcji allegro. Wraz z przesyłką kosztował mnie jedynie 130zł. Grześ męczył się, żeby go zawiesić, jest bardzo ciężki, podobno mosiężny. 6 ledowych żaróweczek 4W pięknie rozświetla całą klatkę. Boczne ściany pomalowałam na kolor Antycznego Marmuru Duluxa, ale na tym zdjęcie niezupełnie to widać:).

Kolejne lampy zostały zawieszone we wszystkich trzech pokojach na piętrze. Oto lampa do sypialni. Czwarte zdjęcie pokazuje ściankę na której znajdzie się szafa na zamówienie - trzeba obudować ten drewniany słupek. W kolejnym pokoju jest identyczny, drugi. Tam również zamówimy szafę na wymiar. Jedną ściankę pozostawiliśmy białą. Podoba mi się gra bieli z niebieskością.
 A to pokój pomalowany na... Garść Muszelek Duluxa...Wierzcie, lub nie, ale to jest ten kolor. Jak dla mnie wygląda jak biały, no może z domieszką czegoś jeszcze...Ale w świetle dziennym, gdybym nie wiedziała, że sama malowałam ten pokój, to pomyślałabym, że to biały. Dlatego zastanawiam się, czy wnęki przy oknie nie pomalować dla kontrastu jakąś inną farbą typu szary albo kawa z mlekiem albo coś podobnego...

 No i ostatni pokój na tym piętrze... Najcieplejszy i najweselszy. W nim zamontowaliśmy kulistą lampę, na razie wsadzona jest byle jaka żarówka, w przyszłości damy jakąś bardzo mocną ledową. W tym pokoju podoba mi się to, że patrząc z jednego rogu można pomyśleć, że pokój jest pomarańczowy, a patrząc z przeciwległego rogu - żółty, jak na ostatnich zdjęciach. Wypatrzyłam już do tego  pokoju piękną, olbrzymią szafę. Tutaj nie ma słupów do zabudowania, więc możemy kupić gotową szafę, która będzie znacznie tańsza od tych na wymiar. 
Mój Ukochany zamontował także lampy na strychu - zwykłe plafony po obu stronach.
A teraz parę innych kwesti... Nie wiem, czy orientujecie się ile kosztuje każdy przyłącz. My ostatnio dostaliśmy rachunek za przyłączenie do sieci gazowej - 2200zł. Wcześniej już zapłaciliśmy za wykop sieci wewnętrznej około 22m -1300zł. Do tego opinia kominiarska - 200zł i skrzynka gazowa - 220zł. Razem -3920zł.
   Przyłącz prądu - 1964zł. Przyłącz wody -1222zł. Gaz jest najdroższy.
   Za prąd miesięcznie płacimy na razie 60zł. Jest to kwota wyliczana na kilka miesięcy na przód. Za wodę płacimy kilkanaście-kilkadziesiąt złotych póki co.
   Jeśli chodzi o meble kuchenne, to we czwartek przychodzi do nas projektant-montażysta, który weźmie wszystkie wymiary oraz zaproponuje różne rozwiązania odnośnie kuchni, szafki w łazience oraz szaf w pomieszczeniach. Zmieniłam kolorek frontów kuchennych z jesionu syberyjskiego na dąb sonoma. Blat zostaje dalej biały. Jestem uparta:)
   Wczoraj zamówiłam piękny zlewozmywak Prima-Gran Sydney biały MT-KW. Był w promocji - 518zł z przesyłką i automatycznym syfonem zamiast 730zł. 35 lat gwarancji.

Do tego zamówiłam też baterię Deante (polska firma) Aster BCA 061M chrom za 190zł. 7 lat gwarancji, bateria jest składana, więc okna jej nie straszne.

  Przyszły tydzień zapowiada się ekscytująco... W poniedziałek malować będę pokój na dole na kolor Zimy Wietrznej Nobilesa (szarawy) i Zielonej Wyspy Duluxa.
  20 stycznia - przyjeżdżają panele! Ciekawe jaki będzie końcowy efekt.
  Powinny pojawić się również parapety...Miejmy nadzieję, że wybraliśmy odpowiedni kolor.
  22 stycznia - przyjeżdża pan pomierzyć mebelki...
  W między czasie Wujek będzie dalej pracował nad łazienkami, kuchnią i chyba zabierze się też za płytki w salonie- zobaczymy.
  Będzie interesująco:)
  Poniżej pokój do wymalowania.


Miłej niedzieli Wszystkim

sobota, 17 stycznia 2015

Łazienka dolna, spiżarka- tak na szybko...

   Kochani, nie zapomniałam o Was, obiecuję, że jutro nadrobię zaległości...Będzie niedziela, więc na spokojnie pójdę do domku z aparacikiem i porobię zdjęcia...Póki co pokażę Wam te sprzed kilku dni... Trochę się zmieniło, ale to powoli - jutro wszystko opiszę. Do tej pory każdą wolną chwilę wykorzystywałam na prace w domu....wracałam wykończona, nie miałam siły siadać do komputera. Dodatkowo troszkę gorzej się czułam, więc jak tylko moje cztery literki zetknęły się z kanapą, po prostu odpoczywałam... Jutro z rana chwycę aparat i przy porannej kawce opowiem Wam co u mnie słychać:) Pozdrawiam cieplutko!

Łazienka dolna...nie pamiętam, czy pokazywałam Wam lustro:) A powyżej na niebiesko zabezpieczenie folią w płynie.
Poniżej pierwsze z wymalowanych pomieszczeń zyskało już też podłogę. Jest to spiżarnia, a płytki pochodzą z pozostałości po górnej łazience.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Tak na szybko... LEDy, malowanie pokoi...

    Mój zdolny i jakże kochany Mężuś zamontował ostatnio LEDy w łazience. Wybaczcie bałagan, kurz  i brudne płytki, ale łazienka wciąż jeszcze jest robiona... Widać także założony kaloryferek oraz kibelek. Deska zamontowana będzie już na sam koniec.
 Dziś po pracy zabraliśmy się z Grzesiem za malowanie pokoi na górze. Ubawu mieliśmy co nie miara z tym wszystkim. Kolory są... ciekawe to na pewno:) Pierwszy pokój, z balkonem od południa zdecydowaliśmy się pomalować na melonowy poncz plus delikatny żółty. Na razie położona jest jedna warstwa melonowego ponczu:) Zdjęcia wykonane są świeżo po malowaniu, więc ściany jeszcze mokrutkie... Skosy zostały białe za wyjątkiem jednego trójkącika widocznego po prawej stronie. 

 Dwie ściany przyległe będą pomarańczowe, dwie kolejne - żółte. Chyba najcieplejszy z możliwych pokoi u nas:)
A poniżej nasza sypialnia... Farba wciąż mokra, więc widać mnóstwo odcieni. Zrobię zdjęcie jak wyschnie. Podoba mi się połączenie takiego jaśniutkiego niebieskiego z białymi (jasnymi) oraz jasno-brązowymi dodatkami. U nas jasne będą ściany regipsowe, okna, kaloryfer oraz szafa i komoda. Brązowy - na pewno parapet... A co jeszcze, zobaczymy:) Jedną ściankę pionową również pozostawiliśmy białą.
  Dzisiaj tak króciutko...Nie najlepiej się czuję od tygodnia, sama nie wiem jak lawirowałam na drabinie malując... Miejmy nadzieję, że siły mi wrócą wkrótce i przestanie się kręcić w głowie. Miłego wieczoru kochani!

wtorek, 6 stycznia 2015

Coś się dzieje:)

  Witajcie kochani. Dzisiaj chwila wytchnienia, ale wczoraj działo się u nas, działo. Na górze wykładana była podłoga (jeszcze nie skończona), a na dole skuwana była wylewka pod odpływ liniowy. Udało mi się zamówić go taniej na allegro, za jedyne 200zł, zamiast 400zł. Ten który kupiłam, zwróciłam do sklepu. 
   Oto jak mniej więcej wygląda na razie górna łazienka:
   Chciałam, aby dolne płytki ułożone były na 1/3 mijanki, by przypominały deski. O wiele lepiej wyglądają w ten sposób, niż jakby ułożone były równiutko jedna nad drugą.
   Ah i mój zdolny Mężczyzna poprowadził kabel pod wanną na taśmę LED, bo jednak się na nią zdecydowaliśmy w tym miejscu. utrudnieniem były już wklejone płytki na ścianie, ale mój Grześ sprytnie uwiązał ciężarek na końcu kabelka i z strychu wzdłuż komina spuścił go na dół, aż do miejsca, gdzie kute było przy wylewce. I tą właśnie dziurką udało się wydostać kabelek i poprowadzić go do wanny.
    Poniżej natomiast wykucie wylewki pod odpływ liniowy:
 I nasze maleństwo w nocy:)
    Na drzwiach wymalowałam kredą C+M+B 2015. Pewnie zdziwicie się dlaczego C, a nie K... Wiele osób błędnie kojarzy K, M i B z pierwszymi imionami króli (Kacper, Melchior, Baltazar). Skrót ten ma jednak oznaczać co innego, mianowicie łacińskie "Christus Mansionem Benedicat", czyli "niech Chrystus błogosławi ten dom". Taka tam ciekawostka:) Kiedyś też tego nie wiedziałam.
   Takiego aniołka znalazłam na Allegro, za jedyne 3 zł...Aż dziw bierze jak ktoś może chcieć pozbywać się tak pięknych rzeczy za grosze... Aniołek wylądował u mnie na biurku, wraz ze mną będzie się modlić w różnych intencjach. Wpatruję się w niego jak zahipnotyzowana, tak mi się podoba gra światła i cieni na jego postaci...
  Wraz z aniołkiem u tej samej dziewczyny zakupiłam piękny wazon, który idealnie pasować będzie do naszej górnej łazienki, bo jest na nim motyw mozaiki oraz wygląda, jakby był wykonany z drewna. Zdjęcie nawet w połowie nie oddaje jego piękna. Wazon kosztował mnie 10zł...
  Wujek przyspieszył z pracami, więc gorączkowo próbujemy zgromadzić wszystkie pomysły i materiały na kolejne elementy naszego domu. Dziś w końcu doszliśmy do consensusu jeśli chodzi o kominek. Zdecydowaliśmy się na mały kompromis, bo ja chciałam styl bardziej rustykalny, z półeczką nad szybą, a Grzesiowi marzył się kominek nowoczesny. Więc wybraliśmy coś, co zaspokoi zarówno mnie, jak i Jego. Półeczka będzie tam w dalszym ciągu, natomiast swoją prostotą nawiążemy do stylu nowoczesnego. No i materiały nie powinny być takie drogie - półki z kamienia, elementy dekoracyjne po bokach z gipsowego kamienia, a reszta pokryta po prostu farbą, jednak my pewnie zdecydujemy się na coś w tonacji kawy z mlekiem...


Okap do kuchni prawdopodobnie będzie biały, firmy Akpo WK-9 Cetiar 60. Trzeba za niego dać 750zł, ale myślę, że warto, bo pięknie wygląda, będzie pasował mi do kuchni, no i łatwo się czyści.


  Co do płyty...Ostatnio nasi znajomi sprawili, że zaczęliśmy rozważać kupno płyty indukcyjnej. Jednak pozostaliśmy przy wyborze płyty gazowej. W przyszłości, jeśli naprawdę będziemy chcieli mieć płytę indukcyjną, to po prostu ją wymienimy na takową. Na razie pozostaniemy przy tradycyjnej i taniej gazowej. Przeczytałam wiele opinii i zdecydowałam się na zakup płyty Whirlpool AKM 526 NA-C. 
   A teraz zostawiam Was z dwoma utworami, jednymi z moich ulubionych... Miłego słuchania:)






niedziela, 4 stycznia 2015

Sobotnie zakupy

   Dzień dobry kochani. Zaraz zmykam do kościółka, bo już mamy niedzielę, ale jeszcze najpierw może uda mi się opisać wczorajszy dzień, a było tego sporo, tak więc w dużym skrócie:
  1. Wanna pokrywa się mozaiką, jestem bardzo zadowolona z wyboru mozaiki, ponieważ musiałam ją dobrać do wybranej kolekcji Ancony, bo w standardzie mozaiki do wyboru nie było... 
  2. Dolna łazienka zyskała kolejne płytki, można już zamawiać oba lustra do łazienek u miejscowego szklarza...
  3. Górna łazienka została częściowo zasilikonowana oraz zafugowana...
 4. Mamy wymalowane WSZYSTKIE sufity w domku oprócz najmniejszego pokoju - tam trzeba położyć jeszcze jedną warstwę:) Co bardzo mnie cieszy!
  5. Zamówione są drzwi wnękowe do łazienki na dół (do prysznica) - Radaway model Carena dwj 120. Otwierane do środka. link Cena 1740zł.
  6. Pomału rozglądamy się za baterią prysznicową oraz drążkiem. Deszczownicy mieć nie będziemy, ponieważ nie jest to coś, co do mnie przemawia, pewnie nigdy bym tego nie używała:)
 7. Wnieśliśmy z moim Bratem całe drewno do kotłowni, gdzie poukładałam je na najbardziej odległej ścianie. Śmieję się, że dodatkowa izolacja jest:) No i teraz żaden deszcz nie straszny.
  8. Niecierpliwy Grześ zawiesił lampę do łazienki, udało mi się zrobić jej zdjęcie. Rzuca śliczne wzorki na ścianę.
  9. No i lampowe zakupy.... Pojechaliśmy do OBI, gdzie jest dosyć duuuuży wybór wszelakich lamp i zakupiliśmy cały bagażnik... Dwie do salonu (plafony na 5 i 8 żarówek), dwa kinkiety, które będą zgrywały się zarówno z salonem, jak i kuchnią, dwie lampy do kuchni (główna i nad stół), lampa do naszej sypialni oraz lampa do łazienki dolnej (na razie jedna, pozostało jeszcze kupić drugą). O cenie może nie będę mówić, bo znowu dostanę zawału serca:) Ale już nie mogę się doczekać kiedy będziemy mogli zawiesić je wszystkie! Szczególnie te do salonu i kuchni:)
  10. Zakupiliśmy też rolkę ciepłych ledów do łazienki górnej, które zamontujemy pod półeczkami... No i włącznik potrójny, ale to już w Castoramie, bo w OBI był taki jeden, ale za...50 zł! Dokupiliśmy też 4 włączniki schodowe. Eh, końca nie widać tych wydatków...
  11. Oglądamy też panele podłogowe... Do nas będziemy potrzebowali około 70m2 samych paneli. Podobają mi się takie panele z fugą, niestety są one o wiele droższe niż te zwykłe. No i patrzę jedynie na AC4.