Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bloczki fundamentowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bloczki fundamentowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

Dzień dziewiąty - ściany parteru cd plus kominy i częściowe szalowanie

   Znowu przepiękny, słoneczny dzień. Pogoda naprawdę dopisuje. Nasza Ekipa kontynuowała dzisiaj murowanie ścian parteru - tym razem tych wewnętrznych, a także kominów, a potem wykonany był częściowy szalunek, ponieważ nie mamy jeszcze wszystkich stempli. Przyjadą jutro, Pan twierdzi, że koło godziny 14.
   Okienko w pralni wczoraj zostało umieszczone ciut za wysoko, więc dzisiaj zostało poprawione i wszystko jest tak jak być powinno. Każdemu się zdarzy pomylić :) Najważniejsze, żeby umieć to zauważyć i poprawić na czas. Tak więc nic się nie dzieje.
     Przygotowane też zostały schody zewnętrzne z bloczków fundamentowych, które zostały jeszcze z fundamentów. 









Ja natomiast znowu bawiłam się w renowację mojego wasągu, ale również ławeczki Teściów, której podarowałam drugie życie. Pomalowałam też dwa kosze, które kiedyś zrobiłam z papierowej wikliny. No i wózeczek jest również gotowy! Dla przy pomnienia wyglądał tak, kiedy go kupiłam:


 Brudny, farba nieco się łuszczyła, a w dodatku według mnie kogoś poniosła fantazja z tymi niebieskimi elementami. Nie za bardzo mi one pasowały, więc zmieniłam nieco koncepcję tak, aby potem pasowało kolorystycznie do wasągu oraz beczki, którą ostatnio podarował mi Teść.
  I tak wygląda wózeczek teraz:

A tutaj ławeczka w poprzednim życiu:


I jej drugie wcielenie:


Koszyki przed malowaniem:


I po:


Miałam też chętnego kupca na mój wasąg, jednak stwierdziłam, że nie sprzedam, chyba że by ktoś oferował 30 tysięcy :) Pan powiedział, że 30 to nie, ale 15 na pewno jest wart. Dla mnie jest bezcenny, włożyłam w niego mnóstwo pracy i jak na razie nie myślę, aby się z nim rozstawać. Zdjęć jeszcze nie ma, ponieważ jutro będą ostatnie poprawki. Widać metę, to jest najważniejsze:) 
   Oprócz tego dalej usuwam darń na mojej działce wzdłuż ogrodzenia, korzystam z pogody oraz z faktu, że teraz można to komfortowo robić bez interwencji i towarzystwa natrętnych komarów, które pokazują się przed latem.
    Stęskniłam się za siłownią, chętnie bym pobiegała i zmęczyła się porządnie na maszynach, ale to musi zaczekać do weekendu. Ostatnio mam też mniej czasu na jazdę konną, więc moja Mimi pewnie nie jest do końca zadowolona. To jej mordeczka, zdjęcie zrobione przez byłą Właścicielkę, dziewczyna ma talent:

   Tutaj możecie zobaczyć inne jej prace:
https://www.facebook.com/pages/Marta-Pasternak-Photography/1388179971446604?fref=ts
(Zdjęcie wykorzystane za zgodą Marty oczywiście)
   11ego wybieramy się z Mężem na Ekstremalną Drogę Krzyżową. 47 km, od Rynku Podgórskiego do Kalwarii, jakby był ktoś jeszcze chętny, to tu jest więcej informacji:
http://www.edk.org.pl/

piątek, 21 marca 2014

Dzień szósty - malowanie fundamentów i zasypywanie piaskiem

   Piękna pogoda, zupełnie jak pełnia wiosny. Słoneczko grzało równo. Nasza Ekipa zaczęła od malowania fundamentów wewnątrz i zewnątrz disperbitem, następnie przyjechała koparka i w ciągu 5 godzin wrzuciła piasek do środka fundamentów oraz ziemię na zewnątrz domu. W między czasie Ekipa przykleiła na lepiku styropian (5cm), a następnie przymocowalłs kołkami i założyła folię kubełkową. Mają oni bardzo ciekawy patent pozwalający zaoszczędzić zarówno czas, jak i deski -położyli styropian w ten sposób, aby jego górna część wystawała kilkanaście centymetrów, tworząc szalunek na wylewkę. Sprytnie. Oczywiście między arkusze styropianu poszła pianka.
      Piasku na szczęście nam starczyło, będzie nawet na wylewkę na schody wejściowe, więc z ilością kubików trafiliśmy w dziesiątkę. Jutro Ekipa wstawi uzbrojenie na bloczki, a także siatkę na całej powierzchni przez zalaniem betonem.
       Na szybko wrzucam zdjęcia, ponieważ jestem wykończona po pracy z moim wozem - kolejny dzień zdzierania farby i szlifowania. Ale już niedługo będę mogła zacząć malowanie i wtedy będzie wreszcie widać efekty mojej mozolnej pracy.
     









sobota, 15 marca 2014

Dzień czwarty- murowania bloczków ciąg dalszy

   Dziś króciutki sobotni wpis. Nasza Ekipa budowlana dokańczała murowanie bloczków, niestety około 12 przegonił ją natarczywy deszcz. Jeśli utrzyma się on do poniedziałku, to zobaczymy ją dopiero we wtorek. W tym momencie szukamy taniego dostawcy piasku zasypowego, będziemy potrzebować około 50 kubików... Jak do tej pory gdy się orientowałam, standardowa, dobra cena to  40 zł za kubik. Znalazłam jednak dwa miejsca, gdzie można jeden kubik piasku zasypowego kupić za 35 zł.
     Jeśli kogoś również interesują wymiary strzemion w zbrojeniu ław fundamentowych, tak jak Przemka, który napisał mi maila, to również podaję - 25cm x 25 cm. Pytajcie o co chcecie, jeśli będę w stanie, to chętnie pomogę i odpowiem. Zaznaczam, jednak że nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, to co wiem - nauczyłam się pragmatycznie, na własnej skórze :) Przemku, powodzenia w budowie Twojego wymarzonego domku, trzymam kciuki za Ciebie i Żonę.