niedziela, 24 maja 2015

Ławeczka, półeczka, relaksujący ogród i mała awaria tarasu.

   Witajcie kochani. Zacznę od małej awarii tarasu, którą zauważyliśmy wczoraj. Po długotrwałych deszczach okazało się, że w paru miejscach wokół tarasu obrzeża kostki nieco się zapadły. Podejrzewam, że przyczyną jest opadnięta ziemia, bo akurat pod tymi 20cm powiększonymi przez Panów jest raczej tylko dosypana ziemia, nie tak jak w pozostałej części - w większości gruz i kamień. Pod wpływem wody ziemia nieco siadła, a wraz z nią dwa rzędy kostki. Panowie mają przyjechać w poniedziałek i wtorek i zobaczyć co można z tym zrobić. Ja jedynie drżę o moje roślinki, żeby przy okazji reperowania tarasu mili Panowie ich nie uszkodzili.
   A teraz dzieło Pana Ryszarda - półeczka przy kominki i ławeczka pod którą zgromadzimy niedługo drewienko. W ogóle trzeba będzie zamówić z 10 kubików drzewa, żeby je sezonować. Mamy już gdzie je trzymać (z tyłu domu na kostce pod przykryciem).
 Ławeczka, która daje nam dodatkowe miejsce do siedzenia:)
 Roślinki są w pełni kwitnienia... Nie mogę się na nie napatrzyć.
 Jak tu nie kochać rododendronów...po prostu jak?
Fioletowy również ładnie się pręży...Oby tylko przyjął się w nowym miejscu.
A tak rozkwitł się przepiękny klematis - Dr Ruppel.  Długo, długo nic, a potem boom!
I moje łubiny wysiane w tamtym roku z nasion, z których jestem bardzo dumna. Tu w towarzystwie azalii i róży szczepionej na pniu.

Len trwały oraz miododajna kocimiętka skutecznie zwabiają do siebie wszelkie brzęczące stworzonka.
A to klonik palmowy, prawdziwy rarytas, zazwyczaj dosyć drogi, ale tą sadzoneczkę kupiłam za 25 zł. Szukam dla niej odpowiedniego miejsca.
A to ja, szczęśliwa przyszła mama w piątym miesiącu:)
Miłej niedzieli i udanych wyborów prezydenckich!

1 komentarz:

  1. Mama wygląda bardzo uroczo:)) myślałam, ze to dopiero początek ale wyglądasz świetnie!!! Szykujecie pokoik dla dzidzi?:)) i wiadomo kogo powitamy na świecie??

    OdpowiedzUsuń