sobota, 6 grudnia 2014

Zakupy do dużej łazienki

   Dzisiaj kilka migawek tak na szybko... Nie pokazałam Wam jeszcze naszego kominka. Bardzo mnie rozbawia, jak wiele osób mnie pyta, czy to tak będzie wyglądać. To co widać na zdjęciu to jest oczywiście sam wkład. Obudowę robi się osobno, nie jest to element nieodłączny kominka, który nabywa się automatycznie z nim. Tak więc te wszystkie rureczki, nóżki itd będą zakryte i zabudowane po wcześniejszej dokładnej izolacji. Ja jak na razie codziennie cieszę się ciepłem kominka i cudownym obrazem palącego się drewna.


 A to nasze grzejniczki. Na poniższym zdjęciu - grzejnik w łazience na górze, który po konsultacji z naszym Wykonawcą-Wujkiem będzie zamieniony miejscami z zestawem podtynkowym, aby podczas montażu ubikacji nie odsuwać się tak bardzo od wystającego już komina.

 Wczoraj poszaleliśmy z Grzesiem i zakupiliśmy poniższą umywalkę...A w zasadzie dwie, bo w łazience na górze będziemy mieć dwie umywalki... Serce bolało, jak przyszło płacić, ale żyje się tylko raz....i tylko raz bierze kredyt hipoteczny:) Dwie umywalki Travertine Lima 60x40x10 Cooke&Lewis plus dwie 1988zł.

Zdecydowaliśmy się na wannę z serii Cersanita - Wegę (150x95), za jedyne 498zł - po szaleństwie z umywalkami przyda się taka oszczędność. Jednak już sama mozaika na wannę wyniosła nas 470zł (ale jest duże prawdopodobieństwo, że te 1,5m2 będzie aż nadto...). Aby dopasować kolorystycznie zestaw podtynkowy z miską, również zakupiliśmy Cersanit Sintra z chromowanymi przyciskami (tylko 478zł) i wolnoopadającą deską, która teraz chyba powoli staje się standardem...
   Poniżej zdjęcie drewnopodobnych płytek do pokoju, holu i wiatrołapu, które przybyły do nas w tym tygodniu.

 A to wspomniana mozaika na wannę. Już nie mogę się doczekać efektu końcowego, tego jak nasza łazienka będzie wyglądać. Zawsze jest ten niepokój jak to będzie ostatecznie wyglądać, czy na pewno dokonałam dobrych wyborów, czy wszystko będzie ze sobą dobrze współgrać... Po rozmowie z Wujkiem, który będzie kładł płytki, dużo rzeczy pozmieniamy w projekcie. Zmienimy lokalizację dekorków, dodamy mnóstwo półek, pewnie blat pod umywalki również będzie z płytek, a pod nim przesuwane drzwiczki.
 A to jedna z naszych pierwszych i najtańszych lamp:) Jest to plafon, który umieściliśmy w wiatrołapie. Grześ wbudował do niego czujnik ruchu, dzięki czemu gdy tylko otworzymy drzwi mamy w wiatrołapie światełko. Samodzielny montaż pozwolił nam trochę zaoszczędzić:). Podobną lampę, ale hermetyczną zamontowaliśmy na zewnątrz pod balkonem... Teraz nie muszę już na oślep trafiać kluczykiem do zamka.
 A to nasz numerek domu:) Jedyne 25 złotych na allegro (z przesyłką).
 Najbardziej aktualne zdjęcie naszego domku:) Jak widać huśtawka już zabezpieczona na zimę.

A tu roślinki opatulone przed mrozem - głownie rododendrony i róże, ale także klematisy.


Miłego wieczorku kochani.

2 komentarze:

  1. my na początku ogrzewaliśmy domek kozą, udało się podnieść temperaturę o kilka stopni, ale szybciutko drewno się spalało i trzeba było pilnować. Pewnie jak zaczniecie grzać gazem to domek się zacznie wygrzewać. U nas po tygodniu palenia w piecu jest około 25 stopni przy minimalnych ustawieniach pieca na 45 stopni:) i bez ocieplenia styropianiem, mury się wygrzeją i będziecie mieć ciepluttko! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna duża grzejniko suszarka w łazience, z niej na bank będziesz zadowolona :))) Niesamowicie duży ten numer. Z tym włącznikiem na ruch na zewnątrz to świetna sprawa, muszę u siebie pomyśleć :D

    OdpowiedzUsuń