Jeszcze w lipcu zabrałam Chłopców do Roboparku w Serenadzie, bo wiedziałam, że będzie im się tam podobało. Bilety zakupiłam jeszcze w czerwcu, wtedy była duża promocja, ale i tak za naszą czwóreczkę zapłaciliśmy niemałą kwotę. Niestety nie jest to tania rozrywka, szczególnie gdy kupuje się bilety poza promocją. Czytając komentarze dowiedziałam się też, ze nie zawsze wszystkie roboty są w pełni naładowane i dzieci nie mogą z nich korzystać. My byliśmy poza weekendem, więc ludzi było mniej. Niestety roboty, które miały reagować na głos, nie robiły tego, gdyż jak tłumaczyli panowie z obsługi - był za duży hałas. Pomimo pewnych niedociągnięć, radość Chłopców i tak była bezcenna. Największą radochę sprawił im sterowany zdalnie mały strzelający samochodzik DJI Robomaster S1, który jeździł po całej sali upatrując swoich ofiar, do których strzelał laserem naprzemiennie z gumowymi maleńkimi kulkami. Chłopcy chowali się przed nim za regałami :)

Jestem Klaudia, mama trójki cudownych dzieci i żona wspaniałego Mężczyzny.W swoim życiu próbowałam wielu rzeczy- walczyłam na Mistrzostwach Polski w kickboxingu , jeździłam konno (mieliśmy klacz Mimi), tańczyłam salsę, tworzyłam makramy, jeździłam z Mężem terenówką, a obecnie od jakiegoś czasu zakochaliśmy się w karawaningu (całą 5tką jeździmy naszym kamperkiem) oraz sportach wodnych (motorówka i skuter). Kocham ogród i rośliny! Odkąd skończyłam 18 lat oddaję krew. Tańczę bachatę.
Ciekawe miejsce, zwłaszcza dla fanów robotyki. Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńSuper miejsce, raj dla chłopców.
OdpowiedzUsuń