Ogród Pełen Lawendy znajduje się w Ostrowie, koło Proszowic. Mamy tam jakieś 40 minut drogi i aż żałuję, że dopiero pierwszy raz się tam wybraliśmy. Mała Prowansja to prawie 3,5 ha do spacerowania, w tym aż 1,5 ha to krzaczki lawendy. Prowadzone są warsztaty z plecenia lawendowych wianków (koszt to 40zł od osoby, podejrzewam, że w cenie jest upleciony przez siebie wianek), można zjeść pyszne lawendowe lody, wypić lawendową lemoniadę lub zakupić sadzonkę lawendy do własnego ogródka (co też uczyniłam). Popularne są sesje wśród lawendy - ślubne, rodzinne, w ciąży. My w ogrodzie zachwycaliśmy się widokami oraz cudownym zapachem uwalnianym za każdym razem, gdy dotknęło się lawendy. Zapraszam Was na naszą małą fotorelację.
Jak widać na zdjęciach Zosia była nie za bardzo w humorze...To nie był jej dzień:)

Tutaj moment przed "tragedią" :) Za chwilkę Nikosia użądli jakiś owad i będzie wielki lament... Nikogo innego nie użądlił, tylko mojego Nikosia oczywiście...
Tu już po użądleniu...widać po minie Nikosia, że jest niewesoły
Również w tym ogrodzie byly takie wiklinowe płotki i mnóstwo liliowców, którym akurat zdjęcia nie zrobiłam. Są też zakątki cieniste, z drzewami.

A po zwiedzaniu, oczywiście obowiązkowy punkt - lody lawendowe:)
Jeśli będziecie kiedyś w Krakowie, to warto pojechać do Ostrowa. Polecam
Cudowne miejsce, a Zosia w tej fioletowej opasce wygląda niczym lawendowa królewna. Przesyłam moc uścisków!
OdpowiedzUsuńJak tam ślicznie, dzieciaki szczęśliwe i zdjęcia piękne. Całuski posyłam Kochana.
OdpowiedzUsuń