wtorek, 13 maja 2014

Dzień osiemnasty - więźby cd oraz murowanie kominów

Więźby dachowej ciąg dalszy. Panowie wymurowali również kominy na I piętrze, jednak musimy domówić kilka pustaków wentylacyjnych. Przyjechał styropian do ocieplenia jaskółki, a także zaprawa do klinkieru i sam klinkier ( w ciemnym brązie).
    Jutro przyjeżdża dachówka, niestety ma być okropna, deszczowa pogoda. Zapowiadają nawet małe podtopienia w niektórych rejonach. Niemiło, ale na to nie mamy już wpływu. Z tego co widzę na meteoprog, ma lać aż do soboty. Ale przecież i tak do tej pory pogoda nam sprzyjała, więc trzeba być za to wdzięcznym.
    My z Mężem się cieszymy dodatkowo, bo przyszła decyzja z banku, pozytywna! I już wkrótce otrzymamy drugą transzę (i oczywiście wyższą ratę miesięczną do spłacania).






W projekcie otwór ten jest za kominkiem. Jeśli wsadziłoby się wkład kominka, to całkiem przykryje dojście do wyciora i kominiarz nie będzie miał możliwości go tamtędy wyczyścić. Dlatego dokonaliśmy małej modyfikacji - trzeba było zamurować otwór z przodu i zrobić go z boku. Popatrzcie do swoich projektów Przy Wiosennej i upewnijcie się, że u Was też nie będzie takiego problemu. W tym przypadku architekci niezbyt się popisali. To samo z wielkością tych wielkich belek pod więźbę - za ogromne, dlatego zostały zmniejszone.



poniedziałek, 12 maja 2014

Dzień siedemnasty - budowa więźby ciąg dalszy

    Czas tak szybko leci... Zanim się obejrzałam, wróciłam z pracy, a tu konstrukcja dachu nabrała kształtów. Piasek siany dojechał (6 m3- 500zł), a Pan Mariusz uradował mnie niesamowicie ofertą zrobienia tych ozdobnych elementów pod dachem i jaskółką. Już myśleliśmy z Mężem, że będziemy musieli do tego szukać stolarza, aby nam to wykonał. A tu proszę, Pan Mariusz sam o to spytał i stwierdził, że postara się zrobić, jeśli tylko zostanie coś z więźby dachowej. Chciało mi się skakać z radości. Po południu zakupiłam już impregnat w brązowym, orzechowym kolorze i jestem gotowa do malowania wspomnianych elementów:) Trzymamy kciuki, aby zostało nam więźby na te ozdobniki.







A poniżej moje ostatnie zdobycze z Wystawy Ogrodnictwa - przeogromna hortensja oraz śliczna azalia




niedziela, 11 maja 2014

Mebelki ogrodowe:)

  Wybraliśmy się wraz z Mężem oraz Przyjacielem z pracy na wystawę ogrodnictwa. Zupełnie przypadkowo natknęliśmy się tam na ręcznie wykonane drewniane meble do ogrodu. Jeden z takich zestawów tak nas oczarował, że postanowiliśmy go nabyć. Po prostu zakochaliśmy się w tych mebelkach. Drewno solidne, bo dębowe, zapuszczone, zakonserwowane. Raz do roku trzeba jedynie ponownie przejechać pokostem lnianym wymieszanym z terpentyną.
    Zdjęcie nie oddaje w pełni piękna tych mebli. Zdecydowaliśmy się na zakup już teraz, ponieważ była to jedyna taka okazja - twórca zestawu przyjechał do Krakowa aż z Białegostoku, przy okazji jedynie uczestniczył w targach, ponieważ docelowo przyjechał tu z dostawą trzech innych zestawów.
   Tutaj jest stronka bardzo sympatycznego Pana:
http://www.ekoarkadia.pl/
   Do sprzedania miał również przepiękną huśtawkę.


Musimy pomyśleć o zadaszeniu naszego tarasu, aby mebelki spokojnie mogły sobie tam stać. Może zrobimy coś takiego:

Ja natomiast w sobotę jeszcze posadziłam w przygotowanej wcześniej ziemi kilka ogórków, pomidorków (black cherry, pokusa, żółte i czerwone), dynię olbrzymią, a także fasolkę szparagową amethyst. Posadziłam też na próbę dynię indyjską. Na parapecie wciąż czekają inne roślinki, ale na nie przyjdzie czas jakoś w tym tygodniu. Zakupiliśmy z Mężem również 25 metrowy wąż i wreszcie nie będę musiała nosić tylu konewek, aby podlewać roślinki. Wąż jest zwijany na stojaku.

sobota, 10 maja 2014

Dzień szesnasty - przyjechała więźba!

Zielony daszek nam rośnie:) Ścianki działowe na dole jeszcze nie dokończone, ale już wiele widać - gdzie granice łazienki, a gdzie spiżarni, widać też pokoik oraz wiatrołap. Wszystko nabiera kształtów. Nie możemy się już doczekać dachu. Dziś natomiast udało nam się znaleźć wymarzone drzwi. Otwór mamy idealny pod te drzwi, które akurat były w promocji (2400zł, sosna, z owalnym witrażykiem w kolorze jasnego brązu, cena zawiera wszystkie dodatki, czyli próg, ościeżnica, klamka oraz wkładka).
    Drewno na więźbę, które mamy to jodła, świerk oraz sosna.









piątek, 9 maja 2014

Dzień piętnasty - początek murowania ścianek działowych parteru

   Zniknął całkiem lasek, który mieliśmy w domku, natomiast zaczęły wyrastać ścianki działowe. Teraz dopiero widać, że okienko w kotłowni mogłoby znajdować się nieco niżej, ale trudno - niech tak już zostanie.




środa, 7 maja 2014

Dzień piętnasty - ściany I piętra cd oraz początek rozszalowywania

   Domek nam znowu rośnie. Widać już gdzie będą okna. Mamy już także wodę w domu! Udało się wreszcie dokopać do wody i bezpiecznie ominąć rurę z gazem. Musimy jeszcze tylko zakupić kurek, aby łatwo się odkręcało wodę. Mogę już podlewać swoje roślinki własną wodą:)
    Pora na zdjęcia:






Na zdjęciu powyżej doskonale widać różnicę jaką wprowadziliśmy zwężając otwór okienny pod okno balkonowe... Szerokość na dole jest szerokością według projektu, natomiast szerokość u góry - to już ta nasza, zmniejszona. Pan Przemek słusznie za wczasu zwrócił nam uwagę na ten mankament, ponieważ posiadanie tak szerokiego skrzydła okiennego wiązałoby się z tym, że po kilku latach ciężkie trzyszybowe okno siadłoby na zawiasach. Dodatkowo byłoby zimniej, bo to większa przestrzeń przeszklona. 90 cm w zupełności wystarcza. Jeśli macie podobnie w swoich projektach, zastanówcie się, czy nie warto nieco zwęzić otwór, by potem nie martwić się usterkami. Panie Przemku, jeszcze raz dziękujemy za podpowiedź.
   Nasza ekipa będzie zwężała również ten otwór na dole, tak oczywiście nie zostanie, szpara będzie podmurowana:). Po prostu Panowie zrobili najpierw według projektu, dopiero później przypomnieli sobie o karteczce z wymiarami, którą jakiś czas temu im dałam. Nic się nie dzieje, ważne, że zorientowali się na czas.
    My natomiast mamy wizytatora z banku, który zrobi zdjęcia, aby przesłać do centrali. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to niedługo otrzymamy kolejną transzę. Miejmy nadzieję, że obejdzie się bez komplikacji.


wtorek, 6 maja 2014

Dzień czternasty - nasz domek znowu rośnie:)

   Nasza Ekipa wróciła i ostro zabrała się do pracy - część murów pierwszego piętra już stoi. Domek rośnie w oczach. Musieliśmy domówić cement, wapno oraz nadproża i parę innych rzeczy. Niedługo przybędzie do nas dachówka.
   Powoli rozglądamy się za drzwiami zewnętrznymi, dziś byliśmy w dwóch sklepach, prawdopodobnie kupimy drzwi drewniane, ponieważ mają dobre właściwości termiczne oraz akustyczne, a także w razie czego można je podreperować, jeśli na przykład wydarzy się jakiś ubytek, wgniecenie itp... Problemem będzie natomiast impregnacja, ale podobno mój Mężuś będzie się tym zajmował:) Tak jak i zamiataniem liści  spadających z jabłoni na taras. Tak Kochanie, mam świadków:).
    Przyjechali również Panowie z wodociągów i znowu podkopali troszkę, założyli wodomierz, jednak wody jeszcze nie mamy, ponieważ tym razem okazało się, że rura z wodą na podwórku Teściów znajduje się aż na głębokości 2 m, natomiast nie udało się znaleźć rury z gazem i zachodzi prawdopodobieństwo, że może się ona znajdować pod kostką, a nie dobrze byłoby, gdyby się rurę przebiło podczas wiercenia pod chodnikiem... Jutro Panowie będą sobie radzić z problemem. Musieliśmy wykopać wszystkie krzaczki i roślinki, które znajdowały się na drodze koparki, aby je ocalić od zniszczenia.
     Zbliża się również moment, kiedy będziemy składać wniosek o przyznanie II transzy w banku, dlatego opłaciłam kontrolę inwestycji (200zł) i już wkrótce spodziewamy się tutaj kogoś, kto oceni, czy etap budowy jest zaliczony. Mamy gorącą nadzieję, że obejdzie się bez większych problemów.