Czas tak szybko mi leci... Staram się nasze cudowne chwile złapać i zamknąć w migawce obiektywu...

Tadzio po raz pierwszy przygląda się robionej przez mamusię karuzeli.
Doczekałam się mojego bujanego fotela:) Grześ miał problemy z jego złożeniem, ale w końcu stoi w salonie i możemy się z Tadziem bujać.
A to kolejny sweterkowy DIY.
I w między czasie śnieżynki wykonane z papieru... Będą sobie wisiały na oknie. Zrobiłam dla siebie, teraz dorabiam dla Teściowej, bo jej również się spodobały.I Tadzio przystojniak w koszuli:)
Zrobiłam też urocze Mikołajki ze stempli. Baardzo łatwe, a takie słodkie:) Dwa powędrowały do Teściowej, trzy pozostały u nas, witają Gości przy drzwiach wejściowych.
I znowu Tadziatko...
A tutaj kolejny projekt. Mam zamiar zrobić koło, które zawieszone będzie na lampie w salonie. Część potrzebnych elementów jest zrobiona...
I znowu Tadzio:))
Ciocia Basia całuje Tadzia w stópkę:-)
OdpowiedzUsuńBądźcie zawsze tacy szczęśliwi!